Napiszemy skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, złożymy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa wyłudzenia odszkodowania, na pewno się nie poddamy - tak prezydent Piotr Krzystek komentował dzisiaj wyrok Sądu Apelacyjnego, który oznacza, że Szczecin ma zapłacić 38 milionów złotych firmie Mat Trade.
W 2003 roku 18 milionów plus odsetki i w ten sposób kwota odszkodowania urosła już do 38 milionów złotych. Wczorajsza decyzja sądu oznacza, że Les Gondor jest górą w sporze z miastem o dzierżawę gruntów wokół stadionu. - Postawa Mat Trade od początku negocjacji była roszczeniowa, najpierw Sabri Bekdas, a później Les Gondor chcieli więcej, niż wcześniej ustalili z magistratem - mówi Piotr Krzystek.
- Zapis w umowie o rozstrzyganiu sporów przez Sąd Polubowny był źle sformułowany - mówił na sesji rady miasta mecenas Marek Mikołajczyk. - Klauzula arbitrażowa nie zakładała ani trybu powoływania tego sądu ani sposobu głosowania ani trybu procedowania przez ten sąd.
Najpierw skargę magistratu rozpatrywały pozytywnie i sąd okręgowy i apelacyjny. Ale Sąd Najwyższy ze względów formalnych nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy. Tym razem wyrok nie jest korzystny dla Szczecina.

Radio Szczecin