Szczecin ma szczególne miejsce z historii walk o wolność Polski - mówi prezes IPN Jarosław Szarek. W ten sposób komentuje wydarzenia z grudnia 1970 roku.
49 lat temu stoczniowcy wyszli na ulicę na wieść o podwyżkach cen żywności. Podpalono między innymi komendę Milicji Obywatelskiej. Milicja i wojsko użyły broni wobec protestujących.
- To był krwawo stłumiony bunt robotników - mówi Szarek. - Głosu za tym, żeby szanowano godność ludzi pracy, żeby być w prawdzie. To było wołanie o uczciwość, o podstawowe elementarne kwestie łamane w PRL-u każdego dnia.
W wyniku starć zginęło 16 osób, a przeszło sto zostało rannych.
- To był krwawo stłumiony bunt robotników - mówi Szarek. - Głosu za tym, żeby szanowano godność ludzi pracy, żeby być w prawdzie. To było wołanie o uczciwość, o podstawowe elementarne kwestie łamane w PRL-u każdego dnia.
W wyniku starć zginęło 16 osób, a przeszło sto zostało rannych.

Radio Szczecin