Poprawia się stan zdrowia najciężej rannego żołnierza, postrzelonego podczas patrolu w Afganistanie. W nocy ze środy na czwartek trafił on do szpitala specjalistycznego w amerykańskiej bazie Ramstein w Niemczech.
Żołnierz odzyskał już przytomność. Po przebudzeniu rozpoznał też towarzyszącego mu ratownika.
- Jego stan poprawił się - mówi kpt. Janusz Błaszczak, oficer sekcji prasowej Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. - Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia. W szczególności przyjaciele z grupy przeszukującej, którzy osłaniali rannych podczas ostrzału w wiosce.
- Na miejscu dwóch żołnierzy reanimowało go, a trzeci wziął na siebie cały ogień, neutralizując przeciwnika i umożliwiając wycofanie się - mówi dowódca bazy Waghez, kpt. Tomasz Kłonowski.
Za tę akcję st. plut. Maciej Tamioła, st. kpr. Jarosław Kotulak i kpr. Dariusz Kasprzyk zostali wyróżnieni przez dowódcę polskiego kontyngentu, gen. Andrzeja Tuza.
Do ataku na polski patrol doszło 22 grudnia podczas przeszukiwania jednej z wiosek w prowincji Waghez. Z broni maszynowej zaatakowali ich talibańscy rebelianci. Trzech żołnierzy zostało rannych - jeden ciężko.
- Jego stan poprawił się - mówi kpt. Janusz Błaszczak, oficer sekcji prasowej Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. - Życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia. W szczególności przyjaciele z grupy przeszukującej, którzy osłaniali rannych podczas ostrzału w wiosce.
- Na miejscu dwóch żołnierzy reanimowało go, a trzeci wziął na siebie cały ogień, neutralizując przeciwnika i umożliwiając wycofanie się - mówi dowódca bazy Waghez, kpt. Tomasz Kłonowski.
Za tę akcję st. plut. Maciej Tamioła, st. kpr. Jarosław Kotulak i kpr. Dariusz Kasprzyk zostali wyróżnieni przez dowódcę polskiego kontyngentu, gen. Andrzeja Tuza.
Do ataku na polski patrol doszło 22 grudnia podczas przeszukiwania jednej z wiosek w prowincji Waghez. Z broni maszynowej zaatakowali ich talibańscy rebelianci. Trzech żołnierzy zostało rannych - jeden ciężko.

Radio Szczecin