Fiaskiem zakończyła się próba rozpoczęcia procesu mężczyzny oskarżonego o gwałt i zabójstwo 12-latki z Wielgowa. Nowy obrońca Mariusza S. nie miał aktu oskarżenia i poprosił o jego dostarczenie. Kolejne podejście w marcu.
Sprawa trafia na wokandę już trzeci raz. Mężczyzna dwa razy był uznawany za winnego i skazywany na dożywocie, ale Sąd Najwyższy nakazał ponowić proces.
Wątpliwości budzi m.in. niejednoznaczny wynik DNA, który wskazuje, że zabójcą jest członek rodziny Mariusza S., a niekoniecznie on sam. Sąd będzie jednak miał twardy orzech do zgryzienia, bo próbka po latach się zużyła i jej kolejna analiza prawdopodobnie będzie niemożliwa.
Do zbrodni doszło 9 lat temu w podszczecińskim Wielgowie. Zwłoki 12-letniej Magdy mieszkańcy odnaleźli w lesie. Podejrzany wpadł w ręce policji cztery lata później. Mężczyzna najpierw przyznał się do winy, potem wycofał wyjaśnienia.
Wątpliwości budzi m.in. niejednoznaczny wynik DNA, który wskazuje, że zabójcą jest członek rodziny Mariusza S., a niekoniecznie on sam. Sąd będzie jednak miał twardy orzech do zgryzienia, bo próbka po latach się zużyła i jej kolejna analiza prawdopodobnie będzie niemożliwa.
Do zbrodni doszło 9 lat temu w podszczecińskim Wielgowie. Zwłoki 12-letniej Magdy mieszkańcy odnaleźli w lesie. Podejrzany wpadł w ręce policji cztery lata później. Mężczyzna najpierw przyznał się do winy, potem wycofał wyjaśnienia.

Radio Szczecin