Burza na Pomorzu Zachodnim nie wyrządziła większych strat. Od sobotniego wieczora strażacy kilka razy wyjeżdżali usuwać z dróg połamane gałęzie i kilka razy pompować wodę z piwnic.
Ulewa podtopiła kilkanaście domów w sołectwie Byczeń na Dolnym Śląsku. W niektórych mieszkaniach było 1,5 metra wody.
- Straty po nawałnicy są ogromne - mówi jedna z mieszkanek. - To były sekundy. Zdążyłam tylko mamę położyć na kanapę. Mieszkanie było pełne wody i w pewnym momencie zaczęło unosić kanapę.
TVN24/x-news
W Wielkopolsce do 4 rano strażacy wyjeżdżali ponad 700 razy. Głównie do podtopionych piwnic, powalonych drzew, uszkodzonych dachów i zerwanych linii energetycznych.
W Poznaniu zalany jest dworzec PKP i szpitale.

Radio Szczecin