Setki Afgańczyków z całym dobytkiem jadą w kierunku Kabulu - informują afgańskie media.
Mieszkańcy regionów, gdzie toczą się walki oraz terenów podbitych przez talibów uciekają do stolicy, która uważana jest za jedyne bezpieczne jeszcze miejsce w kraju. W ciągu ostatniego tygodnia talibowie zdobyli 18 spośród 34 stolic prowincji czyli większość największych miast w Afganistanie.
W Kabulu na ulicach już teraz koczują tysiące osób, które w ostatnich dniach uciekły głównie z północy kraju. Miejscowe media pokazują zdjęcia prowadzących do stolicy dróg na których widać sznur samochodów wyładowanych dobytkiem próbuje wjechać do Kabulu.
Talibowie w ciągu zaledwie tygodnia przy braku oporu ze strony afgańskiej armii zajęli 18 miast w kraju. Bojownicy są coraz bliżej Kabulu i nie jest wykluczone, że w najbliższych dniach podejmą próbę jego zdobycia. Stany Zjednoczone przysyłają na miejsce 3 tysiące żołnierzy, którzy mają pomoc w ewakuacji amerykańskiej ambasady. Placówki zamykają też inne kraje. “Rząd zdecydował o ewakuacji wszystkich naszych pracowników i o czasowym zamknięciu ambasady w Kabulu” - informował minister spraw zagranicznych Danii Jeppe Kofod.
Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres zaapelował o wstrzymanie walk, ale jest mało prawdopodobne, by talibowie posłuchali zachodnich polityków.
Ofensywa talibów trwa od kwietnia i jest następstwem decyzji Stanów Zjednoczonych i NATO o wycofaniu się z Afganistanu. Walki znacznie wzmogły się w ostatnich dniach.
ONZ szacuje, że od początku roku z domów uciekło co najmniej 400 tysięcy osób, ale afgańskie władze mówią nawet o milionie uciekinierów. Tysiące cywilów oraz afgańskich żołnierzy zginęły w dotychczasowych walkach.
W Kabulu na ulicach już teraz koczują tysiące osób, które w ostatnich dniach uciekły głównie z północy kraju. Miejscowe media pokazują zdjęcia prowadzących do stolicy dróg na których widać sznur samochodów wyładowanych dobytkiem próbuje wjechać do Kabulu.
Talibowie w ciągu zaledwie tygodnia przy braku oporu ze strony afgańskiej armii zajęli 18 miast w kraju. Bojownicy są coraz bliżej Kabulu i nie jest wykluczone, że w najbliższych dniach podejmą próbę jego zdobycia. Stany Zjednoczone przysyłają na miejsce 3 tysiące żołnierzy, którzy mają pomoc w ewakuacji amerykańskiej ambasady. Placówki zamykają też inne kraje. “Rząd zdecydował o ewakuacji wszystkich naszych pracowników i o czasowym zamknięciu ambasady w Kabulu” - informował minister spraw zagranicznych Danii Jeppe Kofod.
Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres zaapelował o wstrzymanie walk, ale jest mało prawdopodobne, by talibowie posłuchali zachodnich polityków.
Ofensywa talibów trwa od kwietnia i jest następstwem decyzji Stanów Zjednoczonych i NATO o wycofaniu się z Afganistanu. Walki znacznie wzmogły się w ostatnich dniach.
ONZ szacuje, że od początku roku z domów uciekło co najmniej 400 tysięcy osób, ale afgańskie władze mówią nawet o milionie uciekinierów. Tysiące cywilów oraz afgańskich żołnierzy zginęły w dotychczasowych walkach.

Radio Szczecin
