Samolot linii Fly Dubai, którym prawdopodobnie leciał Sebastian M., wylądował w Polsce o godz. 19.15.
Mężczyzna podejrzany jest o spowodowanie wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Adwokat rodziny ofiar Łukasz Kowalski spodziewa się, że Sebastian M. we wtorek będzie przesłuchany.
Prawie dwa lata temu Sebastian M. na autostradzie w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego kierował samochodem jadącym z prędkością ponad 250 kilometrów na godzinę. Pojazd uderzył w auto, którym podróżowała dwójka rodziców z pięcioletnim synkiem; cała trójka zginęła na miejscu.
Po wypadku Sebastian M. udał się najpierw do Niemiec, a następnie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Prawie dwa lata temu Sebastian M. na autostradzie w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego kierował samochodem jadącym z prędkością ponad 250 kilometrów na godzinę. Pojazd uderzył w auto, którym podróżowała dwójka rodziców z pięcioletnim synkiem; cała trójka zginęła na miejscu.
Po wypadku Sebastian M. udał się najpierw do Niemiec, a następnie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin