Jest zgoda rządu i organizacji społecznych odnośnie ochrony dzieci przed nieodpowiednimi treściami w internecie. W sejmowej komisji ds. dzieci i młodzieży odbyła się dyskusja na temat rozwiązań ograniczających dostęp dzieci i młodzieży do 15 roku życia do mediów społecznościowych.
Projekt ustawy w tej sprawie zapowiedziała Koalicja Obywatelska, o czym mówiła ministra edukacji Barbara Nowacka. Zapewniała, że będzie on konsultowany z organizacjami pozarządowymi i ekspertami. Dodawała, że edukacja to nie wszystko.
- Trzeba zacząć być jak najbardziej gotowym, by całe społeczeństwo dobrze przyjęło zmiany. Wiemy, że edukacja jest bardzo ważna, ale edukacją samą nie zmienimy i tak faktycznie działających urządzeń, mechanizmów i zaangażowania platform. Sama edukacja nie wystarczy, sama edukacja też dotrze wyłącznie do dzieci. My musimy zaangażować też do działania rodziców, organizacje pozarządowe i całą klasę polityczną - mówi Nowacka.
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski mówił, że wiek 13 lat, od którego według regulaminów platform społecznościowych dzieci mogą zakładać tam konta jest nieodpowiedni. Mówił między innymi o podatności dzieci na hejt, przemoc, czy bycie łatwą ofiarą cyberprzestępstw.
- To wtedy jest największe ryzyko problematycznego korzystania z mediów społecznościowych i nie tylko. W związku z powyższym uważamy, że jest to ten moment, trzeba tę granicę przesunąć, jako że wtedy jest największa podatność na presję rówieśniczą, również porównywanie społeczne, kryzysy emocjonalne i trzeba zwrócić uwagę, że najbardziej narażona jest grupa dziewcząt w tej grupie wiekowej - mówi Maciejewski.
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka informował, że jego resort kończy prace nad projektem ustawy, która - jak się wyraził - ma odgrodzić dzieci od treści dla dorosłych w internecie. W ciągu kilku tygodni ma trafić na posiedzenie Komitetu Stałego Rady Ministrów. Dodał, że zanim trafi do prac w parlamencie, będzie musiała przejść proces notyfikacji w Komisji Europejskiej.
Technologia, którą będziemy proponować, będzie taka, że dostawca treści przeznaczonych dla widzów dorosłych będzie musiał zweryfikować swojego klienta, zanim udzieli mu dostępu do takich treści, w sposób, który będzie honorował jego prywatność, ale w sposób, który będzie dawał pewną i potwierdzoną informację co do jego pełnoletności, czyli to, co dzisiaj jest samodeklaracją, czyli kliknięciem mam 18 lat, wchodzę dalej, zostanie zastąpiony przez system weryfikacji oparty na metodzie wybranej przez dostawcę treści.
Koalicja Obywatelska ma przygotować swój projekt ustawy do końca lutego.
Edycja tekstu: Kamila Kozioł
- Trzeba zacząć być jak najbardziej gotowym, by całe społeczeństwo dobrze przyjęło zmiany. Wiemy, że edukacja jest bardzo ważna, ale edukacją samą nie zmienimy i tak faktycznie działających urządzeń, mechanizmów i zaangażowania platform. Sama edukacja nie wystarczy, sama edukacja też dotrze wyłącznie do dzieci. My musimy zaangażować też do działania rodziców, organizacje pozarządowe i całą klasę polityczną - mówi Nowacka.
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski mówił, że wiek 13 lat, od którego według regulaminów platform społecznościowych dzieci mogą zakładać tam konta jest nieodpowiedni. Mówił między innymi o podatności dzieci na hejt, przemoc, czy bycie łatwą ofiarą cyberprzestępstw.
- To wtedy jest największe ryzyko problematycznego korzystania z mediów społecznościowych i nie tylko. W związku z powyższym uważamy, że jest to ten moment, trzeba tę granicę przesunąć, jako że wtedy jest największa podatność na presję rówieśniczą, również porównywanie społeczne, kryzysy emocjonalne i trzeba zwrócić uwagę, że najbardziej narażona jest grupa dziewcząt w tej grupie wiekowej - mówi Maciejewski.
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka informował, że jego resort kończy prace nad projektem ustawy, która - jak się wyraził - ma odgrodzić dzieci od treści dla dorosłych w internecie. W ciągu kilku tygodni ma trafić na posiedzenie Komitetu Stałego Rady Ministrów. Dodał, że zanim trafi do prac w parlamencie, będzie musiała przejść proces notyfikacji w Komisji Europejskiej.
Technologia, którą będziemy proponować, będzie taka, że dostawca treści przeznaczonych dla widzów dorosłych będzie musiał zweryfikować swojego klienta, zanim udzieli mu dostępu do takich treści, w sposób, który będzie honorował jego prywatność, ale w sposób, który będzie dawał pewną i potwierdzoną informację co do jego pełnoletności, czyli to, co dzisiaj jest samodeklaracją, czyli kliknięciem mam 18 lat, wchodzę dalej, zostanie zastąpiony przez system weryfikacji oparty na metodzie wybranej przez dostawcę treści.
Koalicja Obywatelska ma przygotować swój projekt ustawy do końca lutego.
Edycja tekstu: Kamila Kozioł
Projekt ustawy w tej sprawie zapowiedziała Koalicja Obywatelska, o czym mówiła ministra edukacji Barbara Nowacka. Zapewniała, że będzie on konsultowany z organizacjami pozarządowymi i ekspertami. Dodawała, że edukacja to nie wszystko.
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski mówił, że wiek 13 lat, od którego według regulaminów platform społecznościowych dzieci mogą zakładać tam konta jest nieodpowiedni. Mówił między innymi o podatności dzieci na hejt, przemoc, czy bycie łatwą ofiarą cyberprzestępstw.
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka informował, że jego resort kończy prace nad projektem ustawy, która - jak się wyraził - ma odgrodzić dzieci od treści dla dorosłych w internecie. W ciągu kilku tygodni ma trafić na posiedzenie Komitetu Stałego Rady Ministrów. Dodał, że zanim trafi do prac w parlamencie, będzie musiała przejść proces notyfikacji w Komisji Europejskiej.

Radio Szczecin
