Rosjanie mają problemy z siecią łączności satelitarnej Starlink. Część prokremlowskich blogerów zamieściła wpisy zaczynające się od słów „sieć przestała działać”.
Problemy zarejestrowano także po ukraińskiej stronie frontu. Jednak z doniesień lokalnych mediów wynika, że dotyczą one pojedynczych użytkowników.
W styczniu Kijów zwrócił się do właściciela sieci Starlink Elona Muska, żeby uniemożliwił Rosjanom wykorzystywane tego systemu łączności. Jak donosili eksperci wojskowi, część rosyjskich dronów uderzających w ukraińskie miasta była naprowadzana za pomocą sygnałów z sieci Starlink.
Oficjalnie Rosja nie ma dostępu do Starlinków. Jeśli rosyjska armia dysponuje terminalami, to zdobyła je nielegalnie. Na prośbę Ukraińców Elon Musk odpowiedział, że trwają prace, których efekty będą wkrótce widoczne.
Chcąc przyspieszyć ten proces Kijów zainicjował powstanie tak zwanej „białej listy” osób i instytucji korzystających z terminali Starlink. Jeśli terminalu nie ma na liście, to zostanie wyłączony.
W styczniu Kijów zwrócił się do właściciela sieci Starlink Elona Muska, żeby uniemożliwił Rosjanom wykorzystywane tego systemu łączności. Jak donosili eksperci wojskowi, część rosyjskich dronów uderzających w ukraińskie miasta była naprowadzana za pomocą sygnałów z sieci Starlink.
Oficjalnie Rosja nie ma dostępu do Starlinków. Jeśli rosyjska armia dysponuje terminalami, to zdobyła je nielegalnie. Na prośbę Ukraińców Elon Musk odpowiedział, że trwają prace, których efekty będą wkrótce widoczne.
Chcąc przyspieszyć ten proces Kijów zainicjował powstanie tak zwanej „białej listy” osób i instytucji korzystających z terminali Starlink. Jeśli terminalu nie ma na liście, to zostanie wyłączony.

Radio Szczecin