Podczas nocnego ostrzału Izraela przez Iran, co najmniej jedna rakieta eksplodowała na przedmieściach Tel Awiwu. Trzy osoby zostały ranne.
Służby ratunkowe stwierdziły na miejscu wybuchu ponad metrowy krater. Tym razem rakieta eksplodowała między budynkami, ale siła wybuchu była tak duża, że samochody zostały dosłownie wgniecione w ściany pobliskich budynków.
- W wyniku uderzenia pocisku doszło do pożaru kilku pojazdów i uszkodzeń kilku budynków. Trzy osoby zostały lekko ranne. Upewniamy się, że nikt nie jest uwięziony i oczywiście zabezpieczamy miejsce zdarzenia - powiedział Ziad Hasan z policji w Tel Awiwie.
W pobliżu miejsca wybuchu w schronie był Ariel Caro.
- Około 2:30 w nocy rozległ się dźwięk syreny alarmowej. Poszliśmy do schronów, m a potem usłyszałem potężny huk - relacjonował.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin