Węgierskie święto narodowe zdominowane przez demonstracje polityczne dwóch największych partii. Miesiąc przed wyborami walka o władzę się zaostrza.
Rządzący od 16 lat Fidesz zorganizował Marsz Pokoju. Polityczne hasła wybrzmiały na Placu Kossutha - przemawiali najważniejsi politycy ugrupowania, w tym premier Viktor Orbán.
W narodowe święto rocznicy węgierskiej rewolucji 1848 roku niemal na początku przemówienia szef rządu w Budapeszcie po raz pierwszy zaatakował Brukselę. Krytykował też Ukrainę i jej prezydenta. - Musimy wybrać, kto utworzy rząd - ja czy Zełenski. Z należytą skromnością zgłaszam swoją osobę! - powiedział Viktor Orban do tłumu zwolenników.
Wyborcy opozycyjnej Tiszy zgromadzili się na Placu Bohaterów. Lider partii Péter Magyar wezwał elektorat do mobilizacji. - Stoimy u bram zwycięstwa. Nie ma już żadnych wymówek, zastrzeżeń, błędów w działaniu czy rozkładania sił. Jest tylko praca, której zwieńczeniem będzie odzyskanie naszej skradzionej ojczyzny - podkreślał Péter Magyar.
Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.
Edycja tekstu: Pior Kołodziejski
W narodowe święto rocznicy węgierskiej rewolucji 1848 roku niemal na początku przemówienia szef rządu w Budapeszcie po raz pierwszy zaatakował Brukselę. Krytykował też Ukrainę i jej prezydenta. - Musimy wybrać, kto utworzy rząd - ja czy Zełenski. Z należytą skromnością zgłaszam swoją osobę! - powiedział Viktor Orban do tłumu zwolenników.
Wyborcy opozycyjnej Tiszy zgromadzili się na Placu Bohaterów. Lider partii Péter Magyar wezwał elektorat do mobilizacji. - Stoimy u bram zwycięstwa. Nie ma już żadnych wymówek, zastrzeżeń, błędów w działaniu czy rozkładania sił. Jest tylko praca, której zwieńczeniem będzie odzyskanie naszej skradzionej ojczyzny - podkreślał Péter Magyar.
Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.
Edycja tekstu: Pior Kołodziejski

Radio Szczecin