W niedzielę Węgry wybiorą nowy parlament we najbardziej obserwowanych wyborach w Europie w tym roku. Choć liczenie z reguły przebiega sprawnie to ostateczne wyniki możemy poznać nawet dopiero w przyszłą sobotę.
Każdy z wyborców otrzyma dwie karty. Na jednej wydrukowane są nazwiska kandydatów w danym okręgu jednomandatowym, druga karta to krajowe listy partyjne.
W tym roku pięć partii zdołało uzbierać odpowiednią liczbę kandydatów, aby wystartować w tym wyścigu. Liczenie głosów z lokali na terenie Węgier z reguły przebiega szybko, ale cząstkowe wyniki Państwowa Komisja Wyborcza podać może dopiero po zamknięciu ostatniego lokalu. Większość głosów powinna być zliczona do poniedziałkowego poranka, ale pozostaje jeszcze kwestia niemal 500 tysięcy głosów korespondencyjnych z zagranicy, co może stanowić nawet 7% ogólnej liczby oddanych głosów.
Węgierskie organy wyborcze poinformowały, że ostateczne wyniki i podział mandatów poznać możemy nawet w przyszłą sobotę.
W tym roku pięć partii zdołało uzbierać odpowiednią liczbę kandydatów, aby wystartować w tym wyścigu. Liczenie głosów z lokali na terenie Węgier z reguły przebiega szybko, ale cząstkowe wyniki Państwowa Komisja Wyborcza podać może dopiero po zamknięciu ostatniego lokalu. Większość głosów powinna być zliczona do poniedziałkowego poranka, ale pozostaje jeszcze kwestia niemal 500 tysięcy głosów korespondencyjnych z zagranicy, co może stanowić nawet 7% ogólnej liczby oddanych głosów.
Węgierskie organy wyborcze poinformowały, że ostateczne wyniki i podział mandatów poznać możemy nawet w przyszłą sobotę.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin