Od północy w Czechach trwa strajk pracowników transportu i komunikacji. Wstrzymano ruch pociągów osobowych i towarowych, a w większych miastach środki komunikacji miejskiej funkcjonują w sposób ograniczony.
Na razie strajk przebiega spokojnie. Trochę zagubieni byli cudzoziemcy. Niektórzy z nich nie wiedzieli, o co chodzi. Pociągi zastąpiły autobusy wojskowe, ale jest ich znikoma ilość. Na trasę nie wyjechał też żaden skład praskiego metra - wynika z informacji władz miasta. Przy wejściach na stacje wiszą plakaty z napisem "strajk". Ponadto w stolicy w zajezdniach pozostało ponad dwie trzecie autobusów i tramwajów. Podobnie
jest w innych większych miastach.
Lider Czeskiego Stowarzyszenia Związków Niezależnych Zawodowych Bohumir Dufek powiedział w czeskiej telewizji publicznej, że zapowiedziany na 9:00 marsz protestu trwać będzie kilka godzin i przeprosił mieszkańców stolicy za kłopoty spowodowane przez strajk.
jest w innych większych miastach.
Lider Czeskiego Stowarzyszenia Związków Niezależnych Zawodowych Bohumir Dufek powiedział w czeskiej telewizji publicznej, że zapowiedziany na 9:00 marsz protestu trwać będzie kilka godzin i przeprosił mieszkańców stolicy za kłopoty spowodowane przez strajk.

Radio Szczecin