Jeszcze w tym tygodniu może zostać częściowo zniesiony zakaz wwozu niektórych polskich warzyw do Rosji - dowiedziało się Polskie Radio. Rosyjskie służby sanitarne rozpoczynają rozpatrywanie wniosków o zdjęcie embarga wobec dostawców z pięciu krajów Unii Europejskiej: Polski, Holandii, Hiszpanii, Niemiec i Danii. Rosyjscy eksperci podkreślają jednak, że mają jeszcze wiele pytań do kolegów z Unii Europejskiej, a sytuację komplikuje ponowny wzrost liczby zarażeń bakterią E.coli.
Główny lekarz sanitarny Rosji zapowiada, że procedura sprawdzania dokumentów przesłanych przez pięć unijnych państw będzie długa i szczegółowa. Zdaniem Giennadija Oniszczenki, „jeśli nie będzie żadnych dodatkowych pytań, rynek będzie powoli otwierany". „Na razie nie wydaliśmy ani jednej zgody" - dodaje Oniszczenko.
Jednocześnie szef rosyjskich służb sanitarnych zaapelował do państw starających się o wznowienie handlu z Federacją o zaprzestanie szantażu. „Nie wysyłajcie samochodów dostawczych na granice bo celnicy i tak ich nie przepuszczą" - cytuje Oniszczenkę agencja Interfax. Według głównego lekarza sanitarnego, służby graniczne nie otrzymały jeszcze żadnych rozporządzeń w sprawie wwozu unijnych warzyw.
Embargo zostało wprowadzone 2 czerwca i jest związane z falą zarażeń bakterią E.coli.
Jednocześnie szef rosyjskich służb sanitarnych zaapelował do państw starających się o wznowienie handlu z Federacją o zaprzestanie szantażu. „Nie wysyłajcie samochodów dostawczych na granice bo celnicy i tak ich nie przepuszczą" - cytuje Oniszczenkę agencja Interfax. Według głównego lekarza sanitarnego, służby graniczne nie otrzymały jeszcze żadnych rozporządzeń w sprawie wwozu unijnych warzyw.
Embargo zostało wprowadzone 2 czerwca i jest związane z falą zarażeń bakterią E.coli.

Radio Szczecin