Prawie 1000 kierowców taksówek strajkowało dziś w mieście Hangzhou położonym na wschodnim wybrzeżu Chin. W ich opinii, chińskie władze nie robią nic, aby przeciwdziałać rosnącym cenom benzyny.
Hangzhou to jeden z najpopularniejszych chińskich kurortów. Taksówkarze w związku ze wzrostem cen paliwa żądają podniesienia tzw. opłaty początkowej. Obecnie wynosi ona 10 juanów (około 4,5 złotego). Kierowcy zwracają uwagę, że nie była ona zwiększana od 8 lat. Dziś w Hangzhou taksówkarze zablokowali kilka ulic. Odmawiali również przewożenia turystów. Protest zorganizowali także kierowcy jednej z korporacji w Szanghaju. Żądali oni od swego pracodawcy zagwarantowania przywilejów emerytalnych. Chińczycy coraz dotkliwiej odczuwają skutki inflacji. Ceny żywności w czerwcu wzrosły o prawie 15%.
O prawie 60% wzrosły ceny wieprzowiny. To nie pierwszy masowy strajk taksówkarzy w Chinach. W ubiegłym roku w ten sam sposób protestowali kierowcy z Chongqingu i Sanyi.
O prawie 60% wzrosły ceny wieprzowiny. To nie pierwszy masowy strajk taksówkarzy w Chinach. W ubiegłym roku w ten sam sposób protestowali kierowcy z Chongqingu i Sanyi.

Radio Szczecin