Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
W wyniku tragicznego wypadku na S3, 6 osób nie żyje, a 11 zostało rannych. Karambol i jego skutki komentował na naszej antenie ekspert z zakresu ruchu drogowego.
Arkadiusz Kuzio z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zwraca uwagę przede wszystkim na problem braku koncentracji na drodze - zwłaszcza drodze szybkiego ruchu, kiedy za oknami jest wysoka temperatura i słoneczna pogoda.

Paradoksalnie to nie są dobre warunki do jazdy - nasza koncentracja i szybkość reagowania spada o 30 - 40 procent w stosunku do jazdy w terenie zabudowanym.

- Niestety, wystarczy, że jeden kierujący nie włączy kierunkowskazu, zacznie hamować, nie zjedzie na pas awaryjny. Wówczas drugi przy hamuje tak, że trzeci, mając mocno skrócony dystans, w momencie zagapienia musi najechać na poprzedzające go samochody - mówi Kuzio.

Warto podkreślić, że prokuratura wciąż bada przyczyny wypadku na S3, ma zostać przesłuchany 35-letni kierowca ciężarówki, który najechał na pozostałe samochody. Na pochwałę zasługuje jednak zachowanie innego kierowcy - jadący za ciężarówką Ukrainiec, natychmiast po wypadku, zaczął wyciągać z uszkodzonych samochodów poszkodowanych. Prawdopodobnie uratował życie przynajmniej dwóm kobietom i dwójce zakleszczonych dzieci, zanim samochody spłonęły. To znakomita postawa - podkreśla Kuzio.

- Na pewno taką postawę trzeba ocenić jako wzorową. Nie możemy być obojętni na cudzą krzywdę. Gdy zbierze się kilku kierowców i każdy weźmie gaśnicę, to pamiętajmy, że to nie będzie już gaśnica, a osiem gaśnic - mówi Kuzio.

Jak dodaje ekspert - podobne tragedie na drodze muszą skłonić pozostałych kierowców do refleksji.

- To są ciężkie wypadki, do których należy podchodzić refleksyjnie. Warto zrobić sobie rachunek sumienia - czy wsiadając do samochodu poprawnie zostały zabezpieczone dzieci lub bagaże. Warto upewnić się, że bagaż, który leży z tyłu nie wpadnie na mnie, nie uderzy mnie - mówi Kuzio.

Arkadiusz Kuzio komentował również zachowanie kierowców jadących z naprzeciwka - kilku z nich zamiast skoncentrować się na jeździe robiło zdjęcia i filmowało miejsce wypadku. Skutek był taki, że dwa auta się zderzyły i trzeba było zamknąć nitkę w stronę Szczecina. Taką postawę Kuzio skomentował krótko - "skrajna nieodpowiedzialność".
- Niestety, wystarczy, że jeden kierujący nie włączy kierunkowskazu, zacznie hamować, nie zjedzie na pas awaryjny - mówi Kuzio.
- Nie możemy być obojętni na cudzą krzywdę - mówi Kuzio.
- To są ciężkie wypadki, do których należy podchodzić refleksyjnie. Warto zrobić sobie rachunek sumienia - mówi Kuzio.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty