Frank szwajcarski pobił kolejny rekord. Około godziny 16:00 za szwajcarską walutę płacono już ponad 3,60 złotych.
W opinii analityka AZ Finanse, tak wysoki kurs franka to efekt bardzo złych danych makroekonomicznych dotyczących amerykańskiej gospodarki. Okazało się, że sektor produkcji jest wyraźnie słabszy niż tego oczekiwał rynek.
Paweł Cymcyk zauważył, że według tych danych sektor produkcji w Stanach Zjednoczonych jest wyraźnie słabszy, niż tego oczekiwał rynek, i - co gorsza - jest tylko minimalnie powyżej poziomu oddzielającego rozwój od recesji. To, według eksperta, spowodowało, że inwestorzy zaczęli martwić się o kolejne dane ze Stanów Zjednoczonych. Oznacza to, że inwestorzy uciekają w bardzo bezpiecznego franka szwajcarskiego.
"Również bardzo zyskuje dolar. Wydaje się, że dopiero w okolicach czwartku lub piątku dobre dane makroekonomiczne mają szansę odwrócić panujący trend"- mówił analityk.
Paweł Cymcyk tłumaczył, że trend umacniania się franka szwajcarskiego może się odwrócić w końcu tygodnia, po nadejściu z USA kolejnych danych makroekonomicznych. W środę zostaną opublikowane dane dotyczące sektora usług, a w piątek - amerykańskiego rynku pracy.
Paweł Cymcyk zauważył, że według tych danych sektor produkcji w Stanach Zjednoczonych jest wyraźnie słabszy, niż tego oczekiwał rynek, i - co gorsza - jest tylko minimalnie powyżej poziomu oddzielającego rozwój od recesji. To, według eksperta, spowodowało, że inwestorzy zaczęli martwić się o kolejne dane ze Stanów Zjednoczonych. Oznacza to, że inwestorzy uciekają w bardzo bezpiecznego franka szwajcarskiego.
"Również bardzo zyskuje dolar. Wydaje się, że dopiero w okolicach czwartku lub piątku dobre dane makroekonomiczne mają szansę odwrócić panujący trend"- mówił analityk.
Paweł Cymcyk tłumaczył, że trend umacniania się franka szwajcarskiego może się odwrócić w końcu tygodnia, po nadejściu z USA kolejnych danych makroekonomicznych. W środę zostaną opublikowane dane dotyczące sektora usług, a w piątek - amerykańskiego rynku pracy.

Radio Szczecin