Stan wojenny to było zdarzenie bardzo złożone - mówił podczas lekcji historii w Urzędzie Marszałkowskim, były opozycjonista niepodległościowego podziemia Andrzej Milczanowski.
W spotkaniu z okazji 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego wzięli udział uczniowie z Pyrzyc, Lipian i Szczecina.
- Stan wojenny spowodował aresztowanie i internowanie tysięcy działaczy, oprócz ograniczenia innych swobód, praw i wolności obywatelskich - mówił Milczanowski. - Jakże wobec aresztowania tysięcy działaczy można pozostawać biernym.
- Mama mi opowiadała o kolejkach w sklepach, o 22 była godzina policyjna, wszystko było strasznie rygorystyczne. Wiem, że moja babcia musiała pomagać sąsiadom i ukrywać ich - mówią młodzi ludzie, którzy wydarzenia sprzed 30 lat znają z opowieści. - Myślę, że wrzenie w stoczni podniosło morale ludzi. Fantastyczne jest, jak ludzie potrafią unieść się honorem i dumą, współpracować ze sobą.
- Stan wojenny spowodował aresztowanie i internowanie tysięcy działaczy, oprócz ograniczenia innych swobód, praw i wolności obywatelskich - mówił Milczanowski. - Jakże wobec aresztowania tysięcy działaczy można pozostawać biernym.
- Mama mi opowiadała o kolejkach w sklepach, o 22 była godzina policyjna, wszystko było strasznie rygorystyczne. Wiem, że moja babcia musiała pomagać sąsiadom i ukrywać ich - mówią młodzi ludzie, którzy wydarzenia sprzed 30 lat znają z opowieści. - Myślę, że wrzenie w stoczni podniosło morale ludzi. Fantastyczne jest, jak ludzie potrafią unieść się honorem i dumą, współpracować ze sobą.

Radio Szczecin